<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Obierki z mózgu</title>
	<atom:link href="http://prosiaq.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://prosiaq.wordpress.com</link>
	<description>Zbiór myśli niepozbieranych</description>
	<lastBuildDate>Fri, 13 Jan 2012 00:53:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='prosiaq.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Obierki z mózgu</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://prosiaq.wordpress.com/osd.xml" title="Obierki z mózgu" />
	<atom:link rel='hub' href='http://prosiaq.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Wzór idealny</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/17/wzor-idealny/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/17/wzor-idealny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jun 2010 20:50:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=135</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio kumpel opowiedział mi dość gorzką historyjkę. Kiedy Einstein umarł, Bóg postanowił go do siebie zaprosić &#8211; wszak był jednym z najtęższych, o ile nie naj-, umysłów na świecie. Einstein docenił zaproszenie i stanął przed obliczem Boga. Długo rozmawiali i dyskutowali, o wielu różnych rzeczach i sprawach. W pewnym momencie genialna strona szanownego Alberta nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=135&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio kumpel opowiedział mi dość gorzką historyjkę.</p>
<p>Kiedy Einstein umarł, Bóg postanowił go do siebie zaprosić &#8211; wszak był jednym z najtęższych, o ile nie naj-, umysłów na świecie. Einstein docenił zaproszenie i stanął przed obliczem Boga. Długo rozmawiali i dyskutowali, o wielu różnych rzeczach i sprawach. W pewnym momencie genialna strona szanownego Alberta nie wytrzymała i zapytał:</p>
<p>- Boże, czy jest jakiś taki wzór&#8230; Taki wzór, którym można by opisać całą Ziemię, naszą galaktykę i w ogóle cały wszechświat?</p>
<p>- Ano, jest &#8211; odparł Bóg.</p>
<p>Znikąd pojawiła się tablica i Bóg od razu zaczął na niej pisać ten bardzo skomplikowany wzór. Pisał bardzo długo i dużo, czas ten byłby niepojęty dla nas, śmiertelnych na Ziemi. Aż w końcu Bóg skończył, odłożył kredę i powiedział:</p>
<p>- To jest ten wzór.</p>
<p>Albert Einstein podszedł do tablicy i zaczął wnikliwie sprawdzać to, co napisał mu Bóg. Czytał i dokładnie sprawdzał każdy symbol, każdy znak, wszelkie obliczenia. Ale już w połowie coś mu się zaczęło nie zgadzać, a im dalej szedł, tym więcej miał wątpliwości. W końcu Einstein nie wytrzymał i powiedział:</p>
<p>- Boże, przecież tu jest mnóstwo błędów! Przecież tu i tu nie można skrócić! O, a to? To jest kompletnie nielogiczne! Tutaj zapomniałeś dostawić symbolu, a tam jest za dużo! Przecież&#8230; Przecież ten wzór jest pełen błędów!</p>
<p>Bóg westchnął smutno i powiedział tylko: WIEM.<span id="more-135"></span><br />
Od dłuższego czasu mamy wiosnę. Hoho, niedługo już zaczyna się lato. Dużo padało, było sporo chłodnych dni, ale powoli pogoda wychodzi na prosto i robi się ciepło. A kiedy robi się ciepło, na zewnątrz wychodzą zakochane pary.</p>
<p>Czasami mam wrażenie, że jest na świecie jakiś taki tajemny wzór, jakiś sekret, genialny, wspaniały i uniwersalny, który jest kluczem do stworzenia udanego i szczęśliwego związku.</p>
<p>I że każdy o nim wie.</p>
<p>Poza mną.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/135/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/135/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=135&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/17/wzor-idealny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Potrzeba potrzeby</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/13/potrzeba-potrzeby/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/13/potrzeba-potrzeby/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Jun 2010 19:32:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=133</guid>
		<description><![CDATA[Życie powinno być maksymalnie proste. Ot, co! Na przykład &#8211; kiedy chce mi się jeść, to po prostu idę do kuchni i robię sobie kanapkę, dwie. Kiedy chce mi się pić, nastawiam wodę na ogień, żeby zrobić sobie herbatę albo kawę. Kiedy chce mi się srać albo sikać, idę do kibla. Kiedy jestem senny, śpię. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=133&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Życie powinno być maksymalnie proste. Ot, co!<span id="more-133"></span></p>
<p>Na przykład &#8211; kiedy chce mi się jeść, to po prostu idę do kuchni i robię sobie kanapkę, dwie. Kiedy chce mi się pić, nastawiam wodę na ogień, żeby zrobić sobie herbatę albo kawę. Kiedy chce mi się srać albo sikać, idę do kibla. Kiedy jestem senny, śpię. Kiedy jestem pełen energii i mam ochotę coś zrobić, to właśnie to robię. I tyle.</p>
<p>Kiedy mam ochotę obcować z geniuszem literackim, to czytam Franka Herberta. Kiedy mam ochotę posłuchać porządnej muzyki albo poruszających tekstów, to włączam płytę Kazika albo Toma Waitsa. Kiedy chcę popatrzeć na poruszający film, puszczam &#8222;Dzień świra&#8221; albo &#8222;Donniego Darko&#8221;. Kiedy chcę obcować z kulturą wyższą, to po prostu to robię.</p>
<p>Mamy mnóstwo potrzeb w życiu, prawda? Wyższego i niższego szczebla. I je wszystkie chcemy zaspokoić. Niezaspokojona potrzeba zaczyna się w nas wgryzać, gromadzi się w nas złość i żółć, a kiedy ona wyleje, lepiej nie stanąć jej na drodze.</p>
<p>Mamy mnóstwo potrzeb w życiu, ale za każdym razem, kiedy kończy się dzień, mamy tylko jedną: chcemy czuć się potrzebni.</p>
<p>Pamiętam niedawne jeszcze czasy, kiedy byłem we wspaniałym związku i byłem jej potrzebny. Potrzebowała mnie, tak samo jak ja potrzebowałem jej. Mogliśmy na siebie wzajemnie liczyć, ale myśl o tym, że jestem jej tak bardzo potrzebny sprawiała, że czułem się&#8230; Ciężko to określić.</p>
<p>Nie wiem, jak was, ale mnie to po prostu krzepi. Że ktoś nas potrzebuje.</p>
<p>Teraz jednak nie jestem nikomu potrzebny. Owszem, mam rodzinę, mam przyjaciół. Tak, jestem potrzebny w domu i w pracy, potrzebny jestem także towarzysko. Wiem o tym doskonale.  Ale mogą mnie tam zastąpić: rodzina ciągle się zwiększa i zmniejsza, w pracy znajdą kogoś na moje miejsce, a moi przyjaciele pozostaną przyjaciółmi, nie rozejdą się tylko dlatego, że mnie zabraknie. Chciałbym poczuć się potrzebny komuś, kto nie będzie mógł ścierpieć mojego braku.</p>
<p>Nie wiem, jak was, ale ten fakt mnie dobija.</p>
<p>Potrzeba potrzeby.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/133/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/133/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=133&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/13/potrzeba-potrzeby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Moja droga Dziewczyno</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/12/moja-droga-dziewczyno/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/12/moja-droga-dziewczyno/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 00:47:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[Witaj, Rozmawialiśmy dawno i, szczerze mówiąc, czuję dalej konieczność, by znowu z Tobą pomówić, chciałem napisać do Ciebie tych kilka, kilkanaście, może i kilkadziesiąt słów. Czas, mierzony zegarkiem i kalendarzem, zapierdala ostro dla nas obojga. Pamiętam, jak jeszcze niedawno zaczęła raczkować nasza znajomość, a dziś jest już prawie martwa. Przeraża mnie to, jak bardzo Cię [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=130&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<p>Witaj,<span id="more-130"></span></p>
<p>Rozmawialiśmy dawno i, szczerze mówiąc, czuję dalej  konieczność, by znowu z Tobą pomówić, chciałem napisać do Ciebie tych  kilka, kilkanaście, może i kilkadziesiąt słów.</p>
<p>Czas, mierzony zegarkiem i kalendarzem, zapierdala ostro dla nas obojga.  Pamiętam, jak jeszcze niedawno zaczęła raczkować nasza znajomość, a dziś  jest już prawie martwa. Przeraża mnie to, jak bardzo Cię polubiłem,  bo wiesz, ba! Oboje wiemy doskonale, jak bardzo nie lubię ludzi i z jakim  kłopotem przychodzi mi polubienie kogoś obcego. A byliśmy sobie obcy.  Kompletnie.</p>
<p>Czas jednak biegnie nieubłaganie.</p>
<p>Bo do tej pory żyłem sloganami utartymi typu &#8222;Dziewczyna to ktoś, kto  zawsze znajdzie dla ciebie czas&#8221;, albo &#8222;To ktoś, kto stanie na głowie,  by poprawić ci humor&#8221;, &#8222;Ktoś, komu zależy na twoim szczęściu bardziej  niż na jego własnym&#8221; i tym podobne bzdety. Wierzyłem, że to jest miłość. Ale to nie jest miłość.</p>
<p>Miłością jest to, że kiedy zadzwonię, Ty zawsze szczerze mi  odpowiesz, czy aby Ci nie przeszkadzam. Miłością jest to, że zawsze  mogę liczyć na Twoją radę, bez względu na to, czy mi się spodoba, czy  nie. Miłością  jest to, że moje drzwi zawsze są dla Ciebie otwarte, a Twoje otwarte są  dla mnie. Miłością jest to, że oboje doskonale rozumiemy potrzeby  drugiej strony i nie zmuszamy się do dalszej rozmowy, jeżeli nie ma ku  temu warunków.</p>
<p>Taka jest właśnie miłość: prosta i szczera. I nie potrzeba nam nic  więcej.</p>
<p>Dlatego też, Dziewczyno, pozwól, że zrobię dziś to, co mam ochotę  zrobić. Wypiję szklankę whisky, na którą to butelczynę odkładałem  dłuższy czas, by wypić w końcu srogi trunek. A gdy już wypiję połowę,  zapalę cygaro i porozmyślam nad tym, jak bardzo jesteś ważna w moim  życiu, Dziewczyno.</p>
<p>Wiem, że Ciebie najprawdopodobniej to nie obchodzi, ale byłaś najlepszym momentem w moim życiu.</p>
<p>Dziękuję i pozdrawiam Cię,</p>
<p>R.M.</p>
</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/130/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/130/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=130&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/12/moja-droga-dziewczyno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wyborco! Ty kurwo!</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/07/wyborco-ty-kurwo/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/07/wyborco-ty-kurwo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jun 2010 17:57:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=128</guid>
		<description><![CDATA[Krew mnie zalewa coraz bardziej, im bliżej jesteśmy wyborów. Nie lubię pisać o polityce, dlatego ten krótki tekst NIE będzie o polityce. Będzie jednak o czymś pokrewnym. Bo o nas. O wyborcach. Patrzę ci ja, kurde bele mój Ty czytelniku, na wiadomości i widzę, jak Komorowskiemu na stół rzucają gumowego chuja, tudzież &#8222;sztuczne przedłużenie penisa&#8221;, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=128&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Krew mnie zalewa coraz bardziej, im bliżej jesteśmy wyborów.<span id="more-128"></span></p>
<p>Nie lubię pisać o polityce, dlatego ten krótki tekst NIE będzie o polityce. Będzie jednak o czymś pokrewnym. Bo o nas. O wyborcach.</p>
<p>Patrzę ci ja, kurde bele mój Ty czytelniku, na wiadomości i widzę, jak Komorowskiemu na stół rzucają gumowego chuja, tudzież &#8222;sztuczne przedłużenie penisa&#8221;, jak to powiedziała jakaś reporterka. Widzę tłum demonstrantów z hasłami &#8222;Jarosław dobrem zwycięży&#8221; czy inne cholerstwo. Plakaty Kaczyńskiego w gablotach.</p>
<p>To czysty przypadek, że wszystkie te działania są związane z działaniami PiSowczyków. Jeśli znacie jakieś takie działania POlaczków, to dajcie mi znać.</p>
<p>Fakt jest jednak taki: to nie kandydaci mnie wkurwiają. Wkurwiacie mnie wy, ludzie. Wyborcy. Chryste, jak to brzmi!</p>
<p>W kraju, gdzie umysłów zamkniętych jest ponad 30 milionów, gdzie z zajebanym uporem patrzy się tylko w historię a nie przyszłość, gdzie do polityki wtrącają się instytucje teoretycznie wstrzemięźliwe jak Kościół, gdzie każdy toczy pianę i na każdego jadem pluje, NIE DA SIĘ, po prostu NIE DA SIĘ wybrać kogokolwiek!</p>
<p>Banda debili z transparentami.</p>
<p>Wiecie, dlaczego nie chcę głosować na Kaczyńskiego? Bo jak widzę jego zwolenników, to mnie krew zalewa i myślę sobie, że nie będę aż tak pierdolnięty. To samo z Komorowskim. To samo z jakimkolwiek innym kandydatem. Nawet pan Korwin-Mikke stracił w moich oczach przez bandę nastolatków, których jara fakt, że pan Janusz pozwoli im palić gandzię na legalu. Panie Mikke! Pan widzisz swych wyborców i nie płaczesz?</p>
<p>Wkurwiają mnie te bitwy sztabowców, ludzi, sympatyków, antypatyków, chuj wie w końcu czego.</p>
<p>Przestańcie ośmieszać siebie i swoich kandydatów. I ze zdziwieniem stwierdzicie, że nie jest tak źle. I że ludzie dokonają konkretnego wyboru. Bo wasze hasła, że &#8222;Jarek dobrem zwycięży&#8221; czy cholera wie co, idzie sobie o kant dupy rozbić.</p>
<p>A większości z was i tak przy urnie nie zobaczę.</p>
<p>Chuje.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/128/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/128/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=128&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/07/wyborco-ty-kurwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zapytałem, zadzwoniłem, napisałem</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/01/zapytalem-zadzwonilem-napisalem/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/01/zapytalem-zadzwonilem-napisalem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 20:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=122</guid>
		<description><![CDATA[Byłem ciekawy tego, co odpowiedzą mi znajomi. Dość dobra moja znajoma, lat 17. Co prawda, to taka znajomość przez znajomych, ale znajoma. Jej rodzice się rozwodzą. Nie radzi sobie w szkole. Prawdopodobnie będzie kiblować. Napisałem do niej maila i zapytałem, jak się czuje. Mój dobry kolega. Lat 25. Najprawdopodobniej będzie żenił się ze swoją dziewczyną, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=122&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem ciekawy tego, co odpowiedzą mi znajomi.<span id="more-122"></span></p>
<p>Dość dobra moja znajoma, lat 17. Co prawda, to taka znajomość przez znajomych, ale znajoma. Jej rodzice się rozwodzą. Nie radzi sobie w szkole. Prawdopodobnie będzie kiblować. Napisałem do niej maila i zapytałem, jak się czuje.</p>
<p>Mój dobry kolega. Lat 25. Najprawdopodobniej będzie żenił się ze swoją dziewczyną, z którą jest bodajże od dwóch-trzech lat. Dobrze zarabia, ale pracę ma wycieńczającą: wyjeżdża na dwa tygodnie z miasta, pracuje 12 godzin na dzień i wraca zmęczony. Zadzwoniłem i zapytałem, jak się czuje.</p>
<p>Mój brat. Lat 24. Jak na razie, stoi w miejscu. Ma dziewczynę z Warszawy, ale bardziej prawdopodobne, że to ona przeprowadzi się tu, do mojego miasta. A mój brat ciągle mieszka z rodzicami. Wydaje mnóstwo forsy na piwo i fajki. Praktycznie wszystkie zarobione pieniądze. Zapytałem się go, jak się czuje.</p>
<p>I wiecie, co mi wszyscy odpowiedzieli?</p>
<p>Że czują się &#8222;dobrze&#8221;.</p>
<p>WSZYSCY ZAWSZE czują się, kurwa, DOBRZE.</p>
<p>Ale, tak naprawdę, nie czujemy się dobrze. Czasami czujemy ból, jesteśmy skrzywdzeni i niewiele brakuje, żebyśmy całkowicie się załamali. I to, moi drodzy, jest stan, który można nazwać &#8222;dobrym&#8221;.</p>
<p>Przyznaj się do tego, że masz czasem problem. Nie rób z siebie twardego skurwysyna, bo takim nie jesteś. Nikt nie jest.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/122/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/122/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=122&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/06/01/zapytalem-zadzwonilem-napisalem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zmęczenie materiału</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/31/zmeczenie-materialu/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/31/zmeczenie-materialu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 May 2010 19:52:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
				<category><![CDATA[samotność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=120</guid>
		<description><![CDATA[Lubię noc, bo w nocy jest bardzo, bardzo cicho i każdy odgłos słychać bardzo, bardzo wyraźnie. Najlepiej jest właśnie wtedy słuchać muzyki. Pomijam fakt, że wczoraj słuchałem &#8222;Mikrokosmosu&#8221; na Trójce. Wszystko stało się takie mało ważne, kompletnie nieistotne, kiedy ściszyłem radio i usłyszałem trzask drewna za drzwiami. Słyszeliście zapewne nieraz takie trzaski. Słychać je także [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=120&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lubię noc, bo w nocy jest bardzo, bardzo cicho i każdy odgłos słychać bardzo, bardzo wyraźnie. Najlepiej jest właśnie wtedy słuchać muzyki. Pomijam fakt, że wczoraj słuchałem &#8222;Mikrokosmosu&#8221; na Trójce. Wszystko stało się takie mało ważne, kompletnie nieistotne, kiedy ściszyłem radio i usłyszałem trzask drewna za drzwiami.<span id="more-120"></span></p>
<p>Słyszeliście zapewne nieraz takie trzaski. Słychać je także w dzień, ale nie zwraca się na nie kompletnie uwagi. Bo zawsze mamy coś innego na głowie, kto by tam zwracał na to uwagę. Ale nie w nocy, kiedy panuje cisza absolutna. Kiedy byłem mały, strasznie się tego bałem.</p>
<p>Brat wytłumaczył mi, że to po prostu zmęczenie materiału. To tak, jak gdyby człowiek wstał rano z łóżka i się przeciągnął. Tak samo dzieje się z rzeczami, których używamy na co dzień i nie zdajemy sobie z tego sprawy nawet! Na przykład podłoga &#8211; musi się swoje wytrzeszczyć, przez cały dzień po niej chodzicie. Albo stolik komputerowy &#8211; swój ciężar dźwiga, więc w nocy sobie jęknie.</p>
<p>To mnie uspokoiło. Na trochę.</p>
<p>Wczoraj usłyszałem trzask zmęczonego materiału. To był parkiet, tuż przy moich drzwiach. Zazwyczaj trzeszczy cicho, ale wtedy zrobił to bardzo głośno, jak gdyby ktoś po nim chodził. Ze strachem, po cichu, zwlokłem się z łóżka i podszedłem do drzwi. Chociaż są przeszklone, 3/4 szyby zajmuje kalendarz, więc nie mogłem dostrzec, czy ktoś za nimi stoi. Przez sekundę zrobiło się ciemno, a potem znów jasno &#8211; ale to tylko latarnia w tle, którą widać przez cały dom, przygasła na chwilę.</p>
<p>Otworzyłem drzwi. W domu było cicho i ciemno. Wiedziałem, że w pokoju obok śpi brat, a naprzeciwko mnie znajdował się pokój, w którym leżeli moi rodzice. A mimo to czułem się, jakby nikogo nie było w domu. Podłoga znów zatrzeszczała, choć nie poruszyłem się nawet odrobinę. Zrobiło mi się chłodno, a zaraz potem ciepło. Wtedy zatrzeszczała szafka w kuchni.</p>
<p>Bałem się wejść, ale i tak nie zapaliłem światła. Bałem się, że poczuje na swej dłoni kosmaty dotyk jakiejś łapy, albo wbije mi się w rękę ogromny pajęczy szpon. Kiedy przestąpiłem próg, zacząłem nasłuchiwać i czekałem, aż mój wzrok przyzwyczai się do ciemności.</p>
<p>Szczerze? Czekałem. Czekałem aż z mroku wyskoczy na mnie obcy, gotowy porwać mnie na swój statek; albo że wyskoczy potworne monstrum, gotowe jednym kłapnięciem obrzydliwej paszczy albo machnięciem szponów rozharatać moje gardło; albo że od tyłu rzuci się na mnie morderca w masce jak z tych kiepskich horrorów, który dźgnie mnie ostrym nożem pod żebra.</p>
<p>Czekałem.</p>
<p>I wtedy zdałem sobie sprawę z tego, dlaczego tak bardzo się bałem.</p>
<p>To samotność.</p>
<p>Nie było przy mnie nikogo. Żadnego obcego, żadnego potwora, żadnego mordercy. Nawet rodzina, choć tuż za drzwiami, była tak daleko.</p>
<p>Usiadłem więc na kuchennym stole i otworzyłem drzwi lodówki. Zapaliła się żaróweczka, która migotała co jakieś pięć, może sześć sekund, dając słabe światło. Siedziałem tak i wpatrywałem się w jej głąb, nie patrząc na te w połowie puste półki. Patrzyłem się i patrzyłem, starając się dopatrzyć przyczyn tego stanu.</p>
<p>Jestem samotny, większość swojego życia spędziłem samotnie i wiem, że ten stan utrzyma się bardzo długo. I fakt o tym, że ta przerażająca samotność będzie się za mną wlokła, sprawia, że czuję się źle. Bardzo źle.</p>
<p>Zadziwiające, że chociaż mamy tylu bliskich dookoła nas&#8230; Czy to rodzina, czy przyjaciele, czy ukochana osoba&#8230; To momentami czujemy się tak bardzo samotni. I to właśnie ta samotność w nocy wzywa nas do siebie.</p>
<p>I czujemy się tak bardzo, bardzo zmęczeni.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/120/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/120/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=120&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/31/zmeczenie-materialu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Świadomy sen</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/30/swiadomy-sen/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/30/swiadomy-sen/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 May 2010 17:50:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
				<category><![CDATA[oneironauta]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[świadomy sen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=117</guid>
		<description><![CDATA[Sny są, można powiedzieć, alternatywną wersją rzeczywistości, którą masz na co dzień. Owszem, przeżywasz w nich czasem nieprawdopodobne przygody i dzieją się rzeczy niemożliwe tu i teraz. Ale najczęściej śnisz o zwykłych sprawach. Na pewno śnił ci się kościół, do którego chodziłeś, kiedy byłeś jeszcze małym dzieckiem. Zapewne w twojej głowie pojawia się ten osiedlowy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=117&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sny są, można powiedzieć, alternatywną wersją rzeczywistości, którą masz na co dzień. Owszem, przeżywasz w nich czasem nieprawdopodobne przygody i dzieją się rzeczy niemożliwe tu i teraz. Ale najczęściej śnisz o zwykłych sprawach.<span id="more-117"></span></p>
<p>Na pewno śnił ci się kościół, do którego chodziłeś, kiedy byłeś jeszcze małym dzieckiem. Zapewne w twojej głowie pojawia się ten osiedlowy sklepik, w którym kupiłeś pierwszy raz piwo, w mniej lub bardziej legalny sposób. Śni ci się twoja szkoła, podstawowa, gimnazjum, średnia, albo wyższa. I nie masz większego wpływu na to, co się tam dzieje, dopóki nie nauczysz się świadomego snu.</p>
<p>Świadomy sen. Wiesz, jak nazywa się takich, którzy śnią świadomie? Takich, jak ty?</p>
<p>Oneironauta. Zazwyczaj.</p>
<p>Wtedy, oneironauto, twoje sny wyglądają już zupełnie inaczej. I wiem, co wtedy chcesz zrobić. Zapewne śniła ci się kiedyś pewna piękna kobieta. Nie znasz jej w swoim prawdziwym życiu. Zapewne mignęła ci kiedyś, gdy spacerowałeś sobie chodnikiem. Utkwiła ci w pamięci dosłownie na pięć sekund, ale w twojej psychice zostawiła trwały ślad. I od tego momentu zaczęła pojawiać się w twoich snach. Wtedy nie mogłeś nic zrobić.</p>
<p>Oneironauta. Jak to dumnie brzmi, nieprawdaż?</p>
<p>Opanowałeś sztukę świadomego snu, snu kontrolowanego. Tu masz dopiero władzę! Możesz spróbować wyciągnąć tę kobietę na randkę i zgodzi się &#8211; bo tylko dlatego, że masz kontrolę nad tym snem, zgodzi się na wszystko. Idziecie razem do restauracji, albo do kina i ona będzie się świetnie bawić. Bo ty tego chcesz.</p>
<p>Ale równie dobrze możesz przejść do konkretów. &#8222;Chcę cię przelecieć&#8221; &#8211; powiedz w swoim świadomym śnie. I jak myślisz, co zrobi? Zrobi wszystko, bo to ty masz nad tym kontrolę.</p>
<p>Możesz ją nawet zgwałcić! Wystarczy, że tak zaplanujesz sobie to wszystko, oneironauto. I zobaczysz, że wyraz strachu w jej oczach, cichy i nieprzerwany szloch oraz niezdarne próby walki o uwolnienie i ucieczkę są&#8230; Są czymś niezwykle podniecającym. Dającym ci siłę. Niezwykłą siłę i będziesz czuł się jak władca wszechświata. Obudzisz się rześki i pełen sił witalnych. Gotowy do podboju.</p>
<p>Będziesz śnił o tym gwałcie przez długi czas, bo to właśnie ten sen tak bardzo ci się spodobał. Dzień w dzień. Będziesz miał wrażenie, że czujesz się coraz lepiej z każdym porankiem. Że jesteś silniejszy.</p>
<p>Ale nie będziesz. Zaczniesz w końcu opadać z sił. Twoja silna wola zacznie słabnąć i nie będziesz miał już możliwości pełnej kontroli snu.</p>
<p>Pamiętaj o tych wszystkich paskudnych rzeczach, których dokonałeś w swoich snach&#8230; I wyobraź sobie, co czują do ciebie ci, którzy zamieszkują twoje sny. Co o tobie myślą. I co chcieliby ci zrobić.</p>
<p>Aż w końcu nadejdzie noc, kiedy nie znajdziesz w sobie wystarczająco dużo silnej woli.</p>
<p>Czekamy, oneironauto. Och, te wszystkie rzeczy, które ci zrobimy&#8230;</p>
<p>Dobranoc, śnij o nas.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/117/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/117/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=117&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/30/swiadomy-sen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wannabe</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/29/wannabe/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/29/wannabe/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 May 2010 12:47:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
				<category><![CDATA[irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[patriotyzm]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wannabe irish]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=111</guid>
		<description><![CDATA[Jak  u mnie? Lepiej. Wsadźcie sobie w nos wasze dyskusje, bo ja wsadziłem je już sobie w dupę. Dziś będzie o czem innem. Temat miał być ciut inny, bo miała być recenzja, ale najpierw to. Jadymy, moi drodzy panowie i drogie panie! Przez długi czas, kiedy Kazik śpiewał &#8222;Aha! Nie lubię już Polski!&#8221; myślałem, że [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=111&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak  u mnie? Lepiej. Wsadźcie sobie w nos wasze dyskusje, bo ja wsadziłem je już sobie w dupę. Dziś będzie o czem innem. Temat miał być ciut inny, bo miała być recenzja, ale najpierw to. Jadymy, moi drodzy panowie i drogie panie!<span id="more-111"></span></p>
<p>Przez długi czas, kiedy Kazik śpiewał &#8222;Aha! Nie lubię już Polski!&#8221; myślałem, że ma na myśli kraj. A tu nie, bo chodziło o Kultową piosenkę pt. &#8222;Polska&#8221;, której zawsze domaga się publiczność (&#8222;Kolejny koncert, czego byśmy nie grali: &#8222;Pooooooolskaaa!&#8221; &#8211; ryczy tłum sali!&#8221;) i Kazika to wkurwiało. Kiedy to pojąłem, piosenka była jeszcze śmieszniejsza niż przedtem. Ja sam teraz jednak śpiewam po prostu &#8222;Nie lubię już Polski&#8221;, bo nie lubię Polski. Proste, nie?</p>
<p>Powtarzam po raz miliardowy &#8211; ja kocham ten kraj! Tylko, kurwa, państwa nienawidzę i wszystkiego, co się w nim zawiera. Bo żeby być prawdziwym Polakiem, trzeba kochać polskie reprezentacje, zwłaszcza tę od piłki kopanej, trzeba się wzruszać na Rocie i poprzeklinać na złodziejski rząd, nieważne nawet, jaka partia go tworzy. W każdej rozmowie z obcokrajowcem obowiązkiem Jedynie Słusznego i Prawdziwego Polaka jest namolne tłumaczenie, że Polandia jest uber alles, uber alles in der welt czy jakoś tak, a ojczyzna naszego rozmówcy jest chujowa, bo nie jest tam tak fajnie jak u nas. O, no i trzeba uparcie twierdzić, że polskie dziewczyny są najładniejsze &#8211; i chuj, że twoja wybranka, mój rodaku, to kompletny pasztet, a sąsiad zza miedzy granicznej ma taką szprychę, że szprycha staje. W spodniach.</p>
<p>Nienawidzę państwa-Polski. Wkurwia mnie każdy rząd, bo każdy następny narzuca nam coraz większe ograniczenia od poprzedniego i wpierdala się w moje życie osobiste i prywatne, zamiast rządzić po prostu krajem i wyciągnąć nas z dna. Zielona Polsza na mapie ekonomicznej Europy? To brzmi dumnie, ale zapytajcie moją matkę, co o tym sądzi, kiedy musiała pożyczyć ode mnie świeżo zarobione pieniądze tydzień temu, bo wypłata dopiero 31 maja, a i tak się szybko skończy. Szanowny rządzie, PiSowski, POwski, PSLowski, SLDowski, chuj wie jeszcze jaki &#8211; siądźcie, kurwa, do stołu i podyskutujcie o tym co zrobić, żeby żyło nam się lepiej, a akcyzę na alkohol i podnoszenie cen papierosów wsadźcie sobie w dupę. Dziękuję.</p>
<p>I jeszcze naród, ten jakże chujowy. Nie mówcie, że my jesteśmy fajni, bo nie jesteśmy. Pamiętam, jak rozmawiałem z Francescą (dla mniej pamiętliwych: spotkałem Szwajcarkę w pociągu, gdy wracałem od Mario) i zapytałem się jej, jak jej się widzimy. I wiecie, co jej się rzuciło najbardziej w oczy? Że jesteśmy ponurzy i wiecznie smutni. To widać na pierwszy rzut oka dla obcokrajowców! A co jest dalej? Jesteśmy zakompleksieni, zwłaszcza na punkcie historii &#8211; domagamy się przeprosin i błagań o wybaczenie, a prawda jest taka, że wystarczyłaby&#8230; Sama prawda. Niech świat usłyszy i pamięta o tym, że mieliśmy Katyń, że mieliśmy Ałszwic, że nas mordowano, zabijano, kastrowano, wywożono chuj wie gdzie. Świat musi o tym wiedzieć! Ale nie liczmy na to, że każdy MUSI nas za to przepraszać. Nie, nie musi. Wiecie, dlaczego? Spójrzcie na rozwiniętą gospodarkę Niemiec czy Anglii &#8211; oni zamiast rozdrapywać ranny po II wojnie światowej woleli wziąć się do pracy. Tylko my się dopierdalamy o rzeczy sprzed miliona lat, bo nie &#8211; nam pamięć nie wystarczy. Nam muszą obciągnąć z połykiem i może wtedy im wybaczymy. Taki to kompleks małego Polaczka z małym Peniskiem.</p>
<p>A teraz dojdzie do fuzji &#8211; co daje połączenie rządów i polskiej mentalności? Gówno, dosłownie. Przypomnijcie sobie dumny plan pana Giertycha o wprowadzeniu przedmiotu o patriotycznym wychowaniu. Wiecie, jak miałoby to wyglądać? Wbijano by nam do głów myśl, że jesteśmy uber volks (przepraszam za mój chujowy niemiecki) na podobnej zasadzie, jak kiedyś robiły to nazistowskie Niemcy. Dlaczego? Nie mówcie, że pranie mózgu dzieciom o wspaniałości Polski i naszej ogólnej zajebistości nie podpada pod to. Znając ówczesny, ale i obecny też, rząd, polegałoby to na tym: &#8222;Jesteśmy Polakami, więc Żydzi, Niemcy, geje i pedały, Murzyni i Rumuni wypierdalać! Polska dla Polaków!&#8221;.</p>
<p>Jesteśmy chujowym państwem z chujowymi rządami i chujowymi obywatelami. Kocham ten kraj, bo u nas jest pięknie, tylko ci ludzie tacy gówniani.</p>
<p>W takich chwilach myślę o tym, jak to wspaniale byłoby mieszkać w Irlandii. Wiecie, jak mówi się o takich, jak ja? Wannabe Irish. To obelga. Podobnie jak określenie &#8222;More Irish than Irish themselves&#8221;, tylko to jest już lżejsze. Nie trzeba tłumaczyć, co to znaczy, hę? Bo sprawa jest prosta.</p>
<p>Znałem kiedyś jednego rodowitego Irlandczyka, grałem z nim w World of Warcraft. Świetny koleś, zawsze tryskał humorem i gotowy był do pomocy, gdy tylko go o coś poprosiłem. Z czasem znudziło mi się granie i używaliśmy WoWa do komunikacji ze sobą. Przyjemnie mi się z nim rozmawiało, aż biło coś od niego tak pozytywnego, że morda sama się cieszyła. Niestety, Paddy porzucił granie w WoWa, bo postanowił zająć się, tak dla odmiany, życiem. Szkoda, że nie zapytałem się go jakikolwiek inny kontakt.</p>
<p>Znam kilka osób, które mieszkały w Irlandii, które mają kogoś takiego w rodzinie, czy wręcz nawet mają Irlandczyka w swojej familii. Zapytajcie, kogo chcecie &#8211; Irlandczycy to przedziwny naród, tak optymistycznie i pozytywnie nastawiony do świata. I nie dziwi mnie to, gdy czytam wiadomości o Polakach pobitych albo i zabitych przez Irlandczyków: bo my się wszędzie obnosimy ze swoją polskością i po prostu wkurwiamy ludzi. Nie żal mi ich na zasadzie &#8222;bo to Polak był&#8221;. Polak musi sobie zasłużyć na to, żeby dostać wpierdol. I oni zasłużyli.</p>
<p>Ludzi takich jak ja, wannabe, się nie lubi. Bo nie podoba nam się na ojczyźnie. Trudno. Niech ojczyzna polubi mnie i da mi możliwość konkretnego rozwoju, a nie obiecuje 1500 złotych (o ile dobrze pójdzie) na mojej wymarzonej posadzie nauczyciela. To jedyne, co mam ochotę robić tu, w Polsce.</p>
<p>Ale moją największą tragedią jest to, że nie przeprowadzę się na stałe do Irlandii. Zbyt dużo wspomnień z moim miastem. Zbyt dużo znajomych. Większość mojej rodziny tu jest. Więc nie wyjadę.</p>
<p>Ale na wakacje do Irlandii? Już zbieram!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/111/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/111/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=111&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/29/wannabe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Samotność</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/22/samotnosc/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/22/samotnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 May 2010 18:24:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
		
		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=109</guid>
		<description><![CDATA[Ostatni wpis pojawił się jakieś 5 dni temu? Dziś mamy 22 maja. To długa przerwa. Zwyczajowo napisałbym &#8222;Wybaczcie, ale&#8230;&#8221;. Teraz mogę napisać tylko tyle: &#8222;Pierdolę, bo&#8230;&#8221; Nie trzeba być jebanym prorokiem czy wszechwiedzącym geniuszem, żeby wiedzieć, jak bardzo chujowe jest moje życie. Nie, serio, jest gówniane. Wasze najprawdopodobniej też, ale: albo radzicie sobie z tym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=109&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatni wpis pojawił się jakieś 5 dni temu? Dziś mamy 22 maja. To długa przerwa. Zwyczajowo napisałbym &#8222;Wybaczcie, ale&#8230;&#8221;. Teraz mogę napisać tylko tyle: &#8222;Pierdolę, bo&#8230;&#8221;<span id="more-109"></span></p>
<p>Nie trzeba być jebanym prorokiem czy wszechwiedzącym geniuszem, żeby wiedzieć, jak bardzo chujowe jest moje życie. Nie, serio, jest gówniane. Wasze najprawdopodobniej też, ale: albo radzicie sobie z tym lepiej ode mnie, albo nie zdajecie sobie jeszcze z tego sprawy. Ja natomiast&#8230; No, cóż, mam ciężko.</p>
<p>I wsadźcie sobie w dupę te teksty o dzieciach głodujących w Afryce, czy innych chuj wie jakich plemionach cierpiących na brak wody zdatnej do picia. Bo co ja na to? Wyrzucam połowę paczki Lejsów do śmieci, którą właśnie przepiłem zajebistym piwem. Tak jest: pierdolę dzieci w Afryce, pierdolę biedę i ubóstwo. Dlaczego? BO TO SĄ ICH PROBLEMY. JA MAM WŁASNE.</p>
<p>Ostatnio pisałem o mojej samotnej wyprawie do kina, jak to fajnie było i w ogóle. Pewnie, że chciałbym pójść kiedykolwiek z dziewczyną na film i żebyśmy się ostro przylizali w jednym z ostatnich rzędów, albo żeby mi zwaliła ręką. Kurwa, czemu nie? Ale lubię tę samotność, kiedy przede mną nie ma nikogo, ludzi za mną nie widzę, a na wprost mam biały ekran, na którym za chwilę pojawi się kolejny bzdurny film wyprodukowany za holiłódzkie miliony, które można było przeznaczyć właśnie na tę Afrykę.</p>
<p>Pierdol się, Bono.</p>
<p>Ale nie jest ze mną dobrze. Chcecie prawdy? Chcecie wiedzieć, dlaczego tak długo nie pisałem? Od tygodnia boli mnie noga. I mordy zamknijcie z tekstami &#8222;błe, za dużo Hałsa się naoglądałeś&#8221;. Nie, kutasy, boli mnie noga. Łydka tak mnie napierdala, że nie mogę nawet leżeć, bo ciągle czuję ból. Czasami do tego dołączy się kolano i nie mogę chodzić bez laski. Poza tym bólem, dokucza mi coś jeszcze.</p>
<p>Samotność.</p>
<p>Byłem u szanownej pani doktor, którą kocham całym sercem. Też się temu dziwię, bo nie znoszę osób pracujących w różnych taki służbach społecznych. A jednak mam do niej zaufanie, lubię ją i wiem, że zawsze mi pomoże. Dlatego też powiedziałem jej o wszystkim, co się u mnie wydarzyło. Nie jest psychologiem, więc jedyne, co mogła zrobić, to przepisać mi tabletki. &#8222;Na lepszy humor&#8221;, jak sam je określiłem. Mam dość porządkowania swojego życia, bo ciągle przedzieram się przez to gówno tylko po to, by trafić na jeszcze więcej gówna.</p>
<p>Jebcie się ze swoimi radami &#8222;Od problemów nie można uciekać&#8221;. Ach, tak? Zamień się ze mną na chwilę. Wejdź w moje życie i zobacz, jak to jest fajnie siedzieć w chujowej pracy, rozmawiać ze znajomymi którzy zawsze kogoś mają i zawsze są tacy kurwa szczęśliwi i wszystko u nich dobrze&#8230; U mnie nie jest dobrze. Nawet rano, kiedy patrzę się w talerz ze śniadaniem myślę o tym, dlaczego to wszystko jest takie gówniane.</p>
<p>I zastanawiam się, dlaczego nienawidzę poranków. Nie dlatego, że codziennie rano ze snu wyrywa mnie wkurwiający dźwięk budzika. Nie dlatego, że chłodna podłoga drażni moje bose stopy. Nienawidzę poranków też nie z powodu podróży do łazienki, która zdaje się nigdy nie kończyć. Nie dlatego, że gdy staję przed lustrem, uświadamiam sobie, że muszę męczyć się ze swoją twarzą, na którą jestem skazany. Nie dlatego, że te wszystkie rzeczy na półce przypominają mi o bezsensownych czynnościach, które muszę codziennie powtarzać. Nie dlatego, że muszę polegać na swoich antydepresantach, żeby &#8222;normalnie&#8221; przeżyć dzień. Nie dlatego, że fakt brania antydepresantów wpędza mnie w jeszcze większą depresję. Nawet nie z powodu tej krótkiej chwili, gdy paskudny uśmiech wpełza na moją twarz i wierzę w to, że dzisiejszy dzień będzie inny. I nie z powodu oczu pełnych łez i drżących ust, które zastępują ten uśmiech, gdy zdaję sobie sprawę z tego, dlaczego nienawidzę poranków.</p>
<p>Nienawidzę poranków, bo&#8230;</p>
<p>Nienawidzę siebie.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/109/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/109/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=109&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/22/samotnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>17</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Byłem w kinie</title>
		<link>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/17/bylem-w-kinie/</link>
		<comments>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/17/bylem-w-kinie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 May 2010 16:36:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>prosiaq</dc:creator>
				<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://prosiaq.wordpress.com/?p=106</guid>
		<description><![CDATA[Byłem w kinie. Niby nic szczególnego, niby żadna wyjątkowa nowość, ale jednak. Jednak ostatnio było inaczej. W kinie byłem w sobotę i w niedzielę. Chodziłbym pewnie nawet i prawie że codziennie, gdyby nie to, że u siebie w mieście kina nie mam i muszę jechać obok, do Radomia. Ale i w tym ich Heliosie też [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=106&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłem w kinie. Niby nic szczególnego, niby żadna wyjątkowa nowość, ale jednak.<span id="more-106"></span></p>
<p>Jednak ostatnio było inaczej. W kinie byłem w sobotę i w niedzielę. Chodziłbym pewnie nawet i prawie że codziennie, gdyby nie to, że u siebie w mieście kina nie mam i muszę jechać obok, do Radomia. Ale i w tym ich Heliosie też nie ma zbyt wielu wspaniałych filmów, które chciałem obejrzeć. I tak oto, między innymi, kilka lat temu nie poszedłem na Sprzedawców2, a kilka miesięcy temu ominęło mnie Beats of freedom, na który miałem iść z&#8230; A, w sumie to już nieważne. Nie rozdrapujmy dawnych ran.</p>
<p>Dlatego też wysupłałem ci ja z portfela oszałamiającą kwotę 29 złotych &#8211; osiem na bilet busowy w obie strony, 21 na bilet do kina (bo w weekendy drożej mają, kurwy) i pobiegłem w te pędy na przystanek. Bzium, bus szusował po szosach, potem się rozbijaliśmy po jakimś zadupiastym zadupiu objazdowym i w końcu, po trzydziestu minutach jazdy, wysiadłem na przystanku. A z przystanku do kina mam trzy minuty pieszotą. Więc poszedłem na pieszotę.</p>
<p>Wybrałem sobie moje ulubione miejsce: rząd ósmy, miejsce trzynaste. Idealnie na środku sali, idealnie ekran cały mam na wprost, nie muszę podnosić ani schylać głowy. W sobotę na sali, oprócz mnie, było osiem osób. W niedzielę więcej, bo może z jakieś trzydzieści. Więc siedzę ci ja w kinie, czytelniku, oglądam ten film. Nieważne, jaki, to akurat nie jest tu ważne. Ważne jest co innego.</p>
<p>Po raz pierwszy w życiu w kinie byłem sam. Do tej pory jeździłem albo z klasą, albo z siostrą, albo z bratem, albo całą bandą rodzeństwa, albo z kumplami. Teraz jednak, kiedy nie chodzę już do szkoły, nie mam klasy, żeby z nią jeździć. Rodzeństwo też jest zajęte. Kumple mnie olali.</p>
<p>Nie, nie mam dziewczyny, żeby iść z nią do kina, więc STFU.</p>
<p>Siedziałem sam. W moim rzędzie nie było nikogo. Nawet przede mną nie było nikogo. Chociaż ludzi miałem za plecami, to i tak czułem się, jak gdybym był sam w tej sali kinowej.</p>
<p>I był to pierwszy raz, kiedy czułem się szczęśliwy z powodu mojej samotności.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/prosiaq.wordpress.com/106/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/prosiaq.wordpress.com/106/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=prosiaq.wordpress.com&amp;blog=7410810&amp;post=106&amp;subd=prosiaq&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://prosiaq.wordpress.com/2010/05/17/bylem-w-kinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/1ac6fd59802b6406bdc6b60b11c36dac?s=96&#38;d=http%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96&#38;r=R" medium="image">
			<media:title type="html">prosiaq</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
